czwartek, 15 grudnia 2016

ozdoby bożonarodzeniowe miodem pachnące - oczywiście DIY :)

Uwielbiamy ten materiał! Uwielbiamy z niego tworzyć! Ten naturalny zapach miodowo-propolisowy rozchodzący się wokół! I to bez potrzeby oddalania się od ciepłego kominka ;).


Nie wiemy właściwie dlaczego dopiero w tym zimnym jesienno-zimowym okresie nachodzi nas chęć na obcowanie z tym cudownym materiałem, w każdym razie ten okres nadszedł :). A oto, co stworzyliśmy:


1. zwykłe-niezwykłe świeczki z wosku pszczelego






Wystarczy kupić kilka plastrów wosku u pszczelarza (wtedy będziemy pewni, że nie zawierają aromatów, parafiny i innych zbytecznych dodatków) oraz kawałek knota. Plastry mają wielkość kartek A4. Można docinać je dobrowolnie, w zależności od tego, jakiej wysokości świecę chcemy stworzyć. W zetknięciu z dłońmi wosk mięknie i daje się modelować. Wtedy zawijamy taki plasterek na knocie :). To wspaniałe zajęcie dla dziecięcych paluszków! A ile radości z obserwacji palącej się świeczki wykonanej samodzielnie :). I ten zapach uspokajająco-wyciszający - przyda się przed snem nie tylko dzieciom ;).


2. świeczki w skórkach pomarańczy




Ostatnio wyciskamy sporo soku, więc i skórek mamy pod dostatkiem ;). Wybraliśmy te, które najmniej się chybotały i włożyliśmy do nich knot. W puszce wylądowały resztki świeczek, a puszkę zanurzyliśmy w gorącej wodzie. Roztopiony w ten sposób wosk wlaliśmy do naszych pomarańczanych pojemniczków. Można również dodać elementy dekoracyjne, ale dopiero gdy wosk zaczyna zastygać - w przeciwnym razie opadną na dno. My wykorzystaliśmy tu goździki i srebrne gwiazdeczki (na odrobinę tego błyszczącego włoskiego kiczu musimy naszym Księżniczkom od czasu do czasu pozwolić ;)).

Wskazówka 1.: Skórki należy odrobinę podsuszyć (np. na kaloryferze) - wtedy przetrwają przynajmniej kilka dni. W przeciwnym razie zaczynają pleśnieć.


3. elementy dekoracyjne z wosku pszczelego


Tworzymy je wlewając roztopiony wosk do metalowych foremek od ciasteczek.

Robiliśmy to na szklanej powierzchni i nie było problemu z odklejeniem od niej ozdoby. Foremek też nie smarowaliśmy niczym. Po dokładnym wystygnięciu ozdobę spokojnie da się wypchnąć z foremki.

Wskazówka 2.: Ozdoby nie mogą być zbyt cienkie - wtedy mogą pękać. Nasze mają ok. 0,5cm grubości.

W ten sposób powstałe elementy dekoracyjne możemy dodatkowo ozdobić, poprzez:
- dodanie do niezastygniętego jeszcze wosku przygotowanych materiałów (goździki, suszone owoce jarzębiny, brokat, ...)
- obwiązanie kolorową tasiemką/nitką



Do czego wykorzystujemy te ozdoby:

- jako zawieszki do prezentów
- jako ozdoby choinkowe
- jako element dekoracyjny do bożonarodzeniowych kartek (nie próbowaliśmy wysyłać ich pocztą - czy by to zniosły ;) ?)
- gwiazdka betlejemska też już niedługo trafi nad naszą szopkę :). Dziewczynki nie mogły wyobrazić jej sobie takiej zwykłej, zwyczajnie woskowej, więc znów musieliśmy ulec naszej niechęci do błyszczącego włoskiego kiczu... no i zaszalały Dziewczyny ze srebrnymi ozdobami ;).

Wskazówka 3.: Jeśli jeszcze nie wiemy, do czego wykorzystamy nasze ozdoby, nie róbmy w nich dziurek. Taka przedziurawiona gwiazdka nie będzie wyglądała najlepiej na kartce bożonarodzeniowej ;). Gdy tylko zajdzie potrzeba wykorzystania naszej ozdoby jako zawieszki - w każdej chwili można zrobić w niej dziurkę - rozgrzaną igłą lub gwoździem.

Polecamy Wam serdecznie takie tworzenie, zwłaszcza wieczorową porą ze względu na ten uspokajająco-niebiański zapach unoszący się wokół, który podobno ma też działania lecznicze :)! 

Małgosia&Florian z Ekipą