środa, 16 sierpnia 2017

ślimak - 10 prostych sposobów na ćwiczenie motoryki

Siedzi Basia gdzieś pod krzakiem
i rozmawia ze ślimakiem:



"Ślimak, nie masz żadnej nogi!
Pokaż chociaż swoje rogi!
Na grzbiecie masz domeczek swój,
chciałabym też nosić mój.
Ale los mój już jest taki,
że nie mieszkam jak ślimaki".




Dziś pokażemy Wam kilka sposobów, jak można bez większych nakładów czasowych i finansowych wspomagać rozwój motoryki u dzieci.

A że temat ślimaka ostatnio bardzo często się u nas pojawia (czy to ze względu na częste deszcze - chyba będzie trzeba zmienić tą informację pogodową na stronie O nas ;) - czy też przez coraz większe zamiłowanie naszych Pociech do tych stworzonek), postanowiliśmy i Was ślimakami zainspirować ;).

Nie będziemy się tu rozpisywać, o co chodzi z tą motoryką - informacji w internecie jest dość, a nawet więcej ;).
Krótko mówiąc: motoryka mała to praca palców i dłoni, motoryka duża to praca całego ciała lub jego znacznej części. Niezaburzone działanie obydwóch potrzebne jest do prawidłowego funkcjonowania człowieka, a więc obie są bardzo ważne.

Ćwiczenie małej motoryki


- wycinanie
U nas: na kartkach narysowaliśmy spiralki i daliśmy Dzieciom nożyczki. Żeby było zabawniej, możemy raz narysować spiralkę "na okrągło", raz "na kwadratowo", a innym razem "trójkątną" :).


- wydzieranie i przyklejanie
Możemy wyrywać obrazki z folderów reklamowych (i układać z nich historyjki) albo literki z gazet (i układać z nich słowa) :).
U nas: Barbarka robiła okładkę na swój zeszyt do zajęć muzycznych, a klucz wiolinowy zawiera przecież element "ślimaczy" ;).


- układanie
Możemy układać puzzle, domki z klocków czy jabłka na cieście :). Ćwiczymy tu chwyt i precyzję ruchów.
U nas: Dziewczynki ułożyły spiralkę z muszelek :).


- rysowanie w materiale sypkim
Możemy rysować we wszystkim: piasku, ryżu, kaszy, ...
U nas: rysowanie w jakimś żwirku z zoologicznego (chyba tym do akwarium), a po zabawie zmiotka i szufelka w łapki ;).


wałkowanie
Możemy turlać kredki po podłodze, wałek po cieście albo węże z masy solnej, a te formować w spiralki :).






- wciskanie
Możemy wciskać guziki w dziurki czy patyki w ziemię.
U nas: wciskanie pestek (pamiątek z poprzednich wakacji ;)) w domową ciastolinę.


- stemplowanie
Możemy sami sobie stworzyć stempelki, np. z kartofla (może ktoś podrzuci linka :)?).
U nas: drewniane stempelki, które kolekcjonujemy chyba od zawsze ;). A że niestety tylko uchwyt mają drewniany, a resztę gumową, wrzucamy stempelki na naszą listę rzeczy plastikowych, których nie mamy zamiaru się pozbywać (w zakładce "wątpliwości").


Ćwiczenie dużej motoryki


- Z kasztanów lub innych rekwizytów układamy na podłodze spiralkę. Następnie udajemy ślimaka, starając się przy tym nie rozrzucić ułożonych rekwizytów (poruszamy się między nimi): wychodzimy ze skorupki, wyciągamy czułki, rozglądamy się, chowamy czułki i wracamy do domku.
Najlepiej bawić się w to w rytm jakiegoś wierszyka. Możemy wykorzystać ten znany wszystkim o ślimaczych rogach i pierogach lub ten, który zamieściliśmy na początku tego wpisu, zmieniając jedynie imię Dziecka :).

- Ze sznurka/liny/patyków układamy na podłodze/trawie spiralę i bosymi stopami chodzimy po niej. Możemy wykorzystać tu różne rekwizyty (poduszki, woreczki z fasolą, gałązki czy co tam znajdziemy), by dostarczyć stopom dodatkowych wrażeń :).




Właśnie takie zabawy uwielbiamy - bo przecież pokój dziecka od podłogi do sufitu wypełniony zabawkami wcale nie jest gwarancja dobrej zabawy ;).

Polecamy Wam również zabawy z naszym ulubionym narzędziem - w temacie ślimaków LUPA jest na wagę złota :).

Życzymy i Wam miłej zabawy :)!

Pozdrawiamy,

Małgosia&Florian z Ekipą