piątek, 21 kwietnia 2017

ponad 50 pomysłów: co robić z dzieckiem na spacerze

Przede wszystkim zalecamy mieć oczy i uszy szeroko otwarte!




No i trzeba dać sobie czas. Jeśli mamy tylko jakąś chwilę między lekcjami a szkołą muzyczną, to lepiej pójdźmy pomalować kredą czy pokopać piłkę, a określenie "spacer" pozostawmy na inną okazję. Bo "spacer" może się okazać naprawdę czymś wielkim :).

Wskazówka 1.: Koniecznie zabierzcie ze sobą pustą torbę :)! I coś, na czym można usiąść :).


Wskazówka 2.: Przeczytajcie tą listę zanim wyjdziecie z domu, bo do niektórych z niżej wymienionych czynności trzeba się odrobinkę przygotować ;).

1. Często jest tak, że na początku spaceru Dzieciaki wynajdują sobie bez problemu zajęcia. Radzimy wtedy usiąść na pieńku (a może weźmiecie ze sobą hamak?), popijać kawę z termosu, obserwować Pociechy i cieszyć się chwilą :). A jak już ich inwencja się wyczerpie, wtedy do akcji wkraczają natankowani spokojem rodzice ;).




2. na bieżąco układać płaskie kompozycje z tego, co po drodze znajdziemy. Albo dopiero po spacerze tworzyć portrety - tak jak Grażka i jej watażka :).





3. w trakcie marszu zadawać sobie nawzajem zagadki matematyczne, oczywiście dopasowane do poziomu uczestników zabawy, np.
- Na gałęzi siedzi sójka, 2 wróble i wilga - ile jest ptaków?
- Przyjmując, że dąb rośnie 10cm/rok i że ten dąb ma 15m wysokości - ile ma lat?
- Pani Zającowa urodziła 7 młodych, po 3 m-cach 8, a z trzeciej ciąży 5 - jak duża jest teraz zajęcza rodzina?

4. szacować, np. odległości miedzy drzewami. Dobrze mieć ze sobą metrówkę, żeby sprawdzić jak blisko poprawnego wyniku byliśmy. Można też zorganizować to na zasadzie rywalizacji: kto był bliżej i zbierać punkty.


5. porównywać, np. długości patyków, ciężkości kamieni, wielkości szyszek, ... Zwłaszcza z dziećmi w wieku przedszkolnym warto ćwiczyć pojęcia typu dłuższy niż/tak samo długi jak, krótki/krótszy/najkrótszy, ...


6. pobawić się w sprzątanie świata :). Możemy za cel obrać np. tylko puszki, później sprzedać je w punkcie skupu złomu, albo papiery (wcześniej przygotować patyk z gwoździem na końcu) - oczywiście potrzebne tu rękawiczki i worek.


7. obserwować chmury i dać się ponieść fantazji :)

Dzieci mają niesamowitą wyobraźnię! Zaraz zauważą, że ta chmura wygląda jak koń z płetwami i koroną na głowie bądź coś przynajmniej równie nierealnego ;).

8. dopuścić Dzieci do kałuży - i raczej nie musimy podsuwać im pomysłów, co mogą tam robić ;). Same będą do niej wskakiwały, puszczały statki-liście, pisały/malowały obok umoczonym w niej patykiem, gotowały zupę wrzucając piasek/kamyczki, ...




9. ustalić tor przeszkód, wykorzystując pieńki, drzewa, gałęzie, kamienie, ... (gdy jesteśmy w środowisku mało naruszonym przez człowieka) lub krzaczki, żywopłoty, krawężniki, ew. ułożone na trawie liście (gdy spacerujemy po równiutko przystrzyżonym parku) :)



10. pobawić się w detektywa (kolorów, przedmiotów, marek samochodów): szukamy tego, co umieszczone na przygotowanym w domu wzorniku. Kto lubi element rywalizacji, może przygotować kilka egzemplarzy.
Na blogu Grażka i jej watażka poszukiwane były kolory - każdy okaz lądował na odpowiednim miejscu w przygotowanej specjalnie do tego wytłaczance po jajkach :).
A zobaczcie jaki wzornik do poszukiwania kolorów stworzyli w Tominowie - my byśmy tu tylko z laminowania zrezygnowali :).


11. odnaleźć trasę: wcześniej robimy fotki charakterystycznych obiektów na naszej trasie - dziecko ma po tych fotkach odgadnąć, którędy wiedzie trasa spaceru. U nas fotki zapisane w odpowiedniej kolejności w telefonie, żeby nie drukować zdjęć sklepów czy znaków drogowych, które do niczego innego się nie nadadzą ... Jestem pewna, że pomysł wzięłam z bloga Frajda Przyrodnika, ale nie mogę już tego wpisu namierzyć...

12. tworzyć muzykę - można stukać patykiem o patyk, w drzewa lub płoty. Kojarzycie z dzieciństwa to uczucie? Tak badylem po sztachetach płotu czy siatce sąsiada :D ?


13. pobawić się w echosylabowe lub drewniane - 
już pisaliśmy o tym, że zabawy z rytmem są ważne :)

14. slalom między drzewami



15. zajęcia kulinarne - Dzieciaki je uwielbiają! Można więc pobawić się w:
- kucharza: - Córeńko, tak dawno nie jadłam zupy pomidorowej! - gdy chcemy na chwilkę zająć Dziecko, byśmy mogli usiąść
- cukiernika: - Hmm, może zrobimy pączki z kremem waniliowym? - gdy chcemy działać razem z Pociechą
- pizzaiolo: - Na jaką pizzę masz ochotę? - gdy rodzic koniecznie chce się w to bawić, a Dziecko akurat zajęte jest czymś innym ;)
A może ugotujemy coś dla krasnoludków - w żołędziowej czapeczce ;) ?


16. pobawić się w szkołę - najciekawiej robi się, gdy Dziecko przejmie rolę nauczyciela ;) i układać z patyków litery, cyfry, ...


17. szukać literek - w gęstym lesie może być ciężko ;). Ale na pewno uda nam się to przeprowadzić, gdy spacerujemy po wsi/osiedlu - wtedy mamy drogowskazy, szyldy na sklepach, puszki w przydrożnych rowach, ...


18. przypomnieć sobie przysłowia związane z naturą czy pasujące do sytuacji (niedaleko pada jabłko, im dalej w las tym więcej grzybów, nie bierz drewna do lasu, kwiecień plecień, cudze chwalicie, ...)

19. liczyć: samoloty, biedronki, muchomory, dęby, słoje drzewa, gniazda ptaków lub napotkanych ludzi (zwłaszcza, gdy to gęsty las ;) )




20. obserwować zwierzęta
I wcale nie muszą to być zaraz jakieś nadzwyczajne, tzn. rzadko spotykane! Wystarczy żuczek, mrówka czy wiewiórka, a ptaka to już chyba wszędzie spotkać można ;). Co robią? Jak się zachowują? Są dla siebie nawzajem miłe czy raczej konkurują? Szukają jedzenia czy obserwują otoczenie? A może wypatrzymy, gdzie jest ich dom?





21. rozpoznawać znaki drogowe; a może dopiero pora zacząć się im przyglądać? Pozwólcie Dzieciom zgadywać, o czym dane znaki nas informują - czasem wychodzą niezłe ciekawostki ;). W lesie będzie tych znaków zdecydowanie mniej, ale na pewno jakieś znajdziemy: zakaz wjazdu czy zakaz rozpalania ognia ...


22. posłuchać opowieści ptaków


23. obserwować przez lupę WSZYSTKO!




24. złapać żuka/biedronkę/dżdżownicę - oczywiście popatrzeć, policzyć nóżki/kropki i wypuścić!




25. stanąć w miejscu i namalować, co widzimy (musimy mieć ze sobą odpowiednie przybory)
 
26. 
zamknąć oczy i wsłuchać się w koncert natury (wiatr, ptaki, szum drzew, ...)


27. zbierać przedmioty, by coś z nich później wyczarować, np. szyszki/kasztany na ludziki, jarzębinę na korale, piórka do indiańskiego pióropusza, gałązki choinki na wieniec adwentowy, patyk na procę, płatki kwiatów na mnóstwo cudów, kwiaty do wazonika, jesienne liście na obrazki, korę na przeplatankę, ...





28. zbudować szałas - to raczej w lesie niż w zadbanym parku ;)

29. jeść, co jadalne (koniczynka, poziomki, orzechy, rosa z trawy, co tam jeszcze - kto podpowie?)




30. zbierać jadalne rzeczy, by je później przetworzyć (mniszek lekarski, kwiaty lipy, płatki dzikiej róży, ...)
Na blogu Ani znaleźliśmy fajny przepis na herbatkę z igieł drzew iglastych! Rozejrzymy się za nimi na następnym spacerze :).

31. pobrudzić się :D


32. napisać historię życia jednego z napotkanych zwierzaków :)




33. szukać śladów - nie muszą być spektakularne, że niby zaraz niedźwiedź albo jeleń, ale może znajdziemy ślady psa, ptaka albo czyjegoś buta? A może na niebie ślad samolotu? Można też odbić w błotku ślady swoich stóp :D




34. szukać ukrytego przedmiotu: łatwiej będzie, gdy weźmiemy coś konkretnego z domu, może nawet coś w rzucającym się w oczy kolorze, np. piłeczka. Ale można też spróbować poszukać tej konkretnej szyszki... Można się w to bawić na zasadzie ciepło-zimno; można ze stoperem...


35. oglądać żyłki liścia pod słońce :)

36. zerwać kilka grubszych liści, by je później przedziurkować (pisaliśmy kiedyś o przeplatankach na liściach)




37. pisać/rysować palcem (lepsze doznania niż patykiem!) w piasku/błocie




38. zbierać, co się da, dla uzupełnienia zapasów na balkonie (kamyczki, muszelki, żołędzie, orzeszki, liście, ciekawe patyczki, szyszki, ...)



39. na koniec spaceru, w specjalnie przygotowanej tabelce, możemy zaznaczyć, ile "skarbów" udało nam się zebrać


40. szukać dowodów na przebywanie tu zwierząt:
- resztki łupinki orzecha czy szyszki to po wiewiórce
- nadgryzione liście/kora to po sarnie
- kupa na chodniku to po psie ;)
- nasze Dzieciaki zawsze znajdują charakterystyczne odchody borsuka: pełno w nich pestek ;)



41. wspinać się, przeskakiwać, balansować (na zwalonym pniu drzewa, patykach, kamieniach w strumyku czy krawężnikach, ...)





42. wziąć do domu kilka różnej grubości gałęzi, by pociąć je na plasterki, a z tymi to już zabawy co niemiara, np. roll a bear :) (u nas 
najczęściej są to gałęzie leszczyny - Tata leśniczy tak zarządził ;) )

43. strzelać z procy lub rzucać do celu, np. szyszkami w drzewo, kamyczkami do kałuży lub - jeśli to osiedle - kapslami do śmietnika ;)




44. obserwować świat przez dziurawy liść




45. komu ciężko rozstać się z techniką: fotografować ;) - świetnie wyglądają fotki robione przez dziurę w liściu (patrz foto 2 linijki wyżej ;) )

46. jak już jesteśmy przy technice: możemy spróbować nagrać odgłosy, by w domu je namalować


47. a propos odgłosów: możemy wspólnie z Dzieckiem zastanowić się, które z tych odgłosów słyszymy również tam, gdzie mieszkamy, a po które musieliśmy udać się tutaj :)


48. poszukać gładkich kamyczków (to chyba tylko nad rzeką), by je później pomalować; może zrobimy z nich memory, domino lub coś w rodzaju story cubes?


49. przekąsić coś z plecaka - chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że na pieńku smakuje lepiej niż przy kuchennym stole ;)


50. poćwiczyć swoją cierpliwość i zręczność ustawiając wieże z kamieni



51. zafundować stopom masaż (błoto, trawa, mech, dla odważnych szyszki ;) )




52. poćwiczyć płuca dmuchając dmuchawce czy puszczając bańki




53. wykorzystać rośliny do wydawania odgłosów (gwizdać na pierwiosnku lekarskim lub strzelać na liściach orzecha laskowego)


Tata uczył dzieci gwizdać na pierwiosnku lekarskim :)

54. konkurs: kto wypatrzy więcej zwierząt (można zapisywać, bądź dokumentować zdjęciami)

55. konkurs kwiatowy - pomysł zaczerpnięty z bloga Frajda Przyrodnika - u nich realizowany akurat w czerwcu :)

56. uruchomić zmysł węchu - wąchać można wszystko: kwiaty, gałęzie, szyszki, mech, roztarte w palcach liście, ...
Może pobawimy się w odgadywanie zapachów - jeden człowiek zamyka oczy i zgaduje, co drugi mu pod nos podsunął :).
A może weźmiemy ze sobą kilka okazów o charakterystycznym zapachu, w domu zamkniemy je w pojemniczkach (np. małe słoiczki, zaklejone/pomalowane by nie było widać zawartości) i zagramy w memory zapachowe (oczywiście każdy okaz musi się znaleźć w dwóch pojemnikach, by można było znaleźć parę) :)



57ostatecznie mamy jeszcze takie "zwykłe" zajęcia: malować kredą, bawić się w chowanego/podchody/berka, czytać książkę, zdrzemnąć się ;) ...

Trochę się tego uzbierało, ale jesteśmy pewni, że można do tej listy dorzucić jeszcze wiele punktów. Pomożecie?

Pozdrawiamy serdecznie i zachęcamy do spacerów :)

Małgosia i Florian z Ekipą