środa, 2 marca 2016

zabawa w doktora

Oj, było tu w czym przebierać ;). Przez lata gromadziliśmy najróżniejsze strzykawki, buteleczki, miarki, tubki i inne pojemniczki po lekach, by dzieci miały okazałe zaplecze medyczne. Do tej kolekcji należal rownież plastikowy zestaw lekarski, a właściwie kilka przyrządów, które z niego pozostały (wszyscy wiemy jak zachowuje się plastik w rękach dzieci...).


Ale zgodnie z hasłem ‘więcej nie znaczy lepiej’ powoli oduczamy się tego zbieractwa. W ten sposób kącik lekarski naszych Pociech zmniejszył się o ponad połowę, a Pociechy wcale na tym nie ucierpiały ;). Pozostało kilka szklanych buteleczek, kartonowe opakowania, bandaże, waciki, patyczki do gardła, puszki z plasterkami, pęseta i stetoskop (tego ostatniego nie mieliśmy serca się pozbyć... Tak, brak konsekwencji...).
Oprócz zrealizowania naszego antyplastikowego założenia w tej dziedzinie, są jeszcze dwa pozytywy: zyskaliśmy sporo miejsca na bardziej wartościowe zabawki, a także pewność, że jeśli U. zechce pobawić się w doktora – nie będzie po tym aż tyle sprzątania ;).